Nasi Rezydenci

OLEK

Na prośbę Inspektorów z TOZ Ząbkowice Śl. trafił pod naszą opiekę kilkunastoletni staruszek odebrany interwencyjnie z gospodarstwa rolnego w miejscowości Stolec. Oluś skrajnie zagłodzony, zarobaczony i zapchlony całe życie spędził na krótkim łańcuchu jedząc rozmoczony chleb w wodzie. Spał w czymś co kiedyś może było budą, a teraz to kilka desek kompletnie nie spełniających wymogu ochrony zwierzęcia przed warunkami atmosferycznymi. Pies bał się dotyku człowieka- przy próbie głaskania przymykał oczy i uchylał głowę myśląc, że zostanie uderzony.

Olek był pozostawiony w chorobie. Kilka lat temu miał połamane obie (!!!!) przednie łapy, które naturalnie zrosły się w niewłaściwy sposób. Cierpienie jakie musiał przeżywać ten pies było niewyobrażalne. Zrastające się kości bez usztywnienia przy każdej próbie ich obciążenia łamały się na nowo. Pies tygodniami nie był wstanie podnieść się nie mówiąc o przejściu kilku metrów. Tylne łapy też nie są w dobrym stanie. Bardzo zaawansowane zaniki mięśni , uszkodzone stawy biodrowe powodują, że Oluś z ledwością porusza się na tylnych łapach.

Trafiając do Matuzalowa Olek odżył !!!. Przez pierwsze dni nie wychodził z ciepłej wypełnionej po brzegi słomą budy. Jadł specjalnie przygotowywane dla niego jedzenie i całymi dniami spał. Po tygodniu po raz pierwszy zamerdał ogonkiem  !!!! Od dzisiaj mieszka w tzw „dziadowni” czyli miejscu z dużymi kojcami i ogrodzonym pięciuset metrowym wybiegiem. W „dziadowni” mieszkają nasze najstarsze psy, które całe życie spędziły na zewnątrz i nie są w stanie przyzwyczaić się do życia i spania w domu. Buda i wybieg to dla nich cały świat, który znają i akceptują. Teraz czekamy aż Oluś nabierze sił a natępnie zaczniemy go troszkę „męczyć” diagnostyką (morfologia, USG, RTG) , aby weterynarze mogli podjąć właściwą decyzję co do możliwości, potrzeby i sensu ewentualnych operacji. 3-majcie za Olka kciuki bo to cudowny i kochany pies zasługujący na godne i spokojne życie. 

Bronek

11+, mix pinczera, który po wypadku komunikacyjnym porusza się tylko na dwóch łapach. Szaleńczo zakochany w Eli, z wzajemnością! Jak każdy typowy przedstawiciel swojej rasy uwielbia być na kolankach, jest wpatrzony w Elę jak w obraz, potrafi okazać zazdrość. Niestety u Bronka zdiagnozowano nieoperacyjnego guza wątroby i białaczkę, nie jesteśmy w stanie go wyleczyć, jedyne co nam pozostało to dbać o niego i kochać, do ostatniego „bronkowego” dnia. 

MARYSIA

+ 10.
Kiedy Marysia przestała chodzić jej "pani"  stwierdziła, ze tak starym i schorowanym psem to ona zjmować się nie będzie :( . Teraz z niedowładem tylnych łap żyje sobie w Ośrodku i jest całkiem szczęśliwym psem :) 
 

PLUTO

+ 18 !!! Nasz najstarszy Matuzalek . Głuchy i niewidomy, ale świetnie funkcjonujący.  Cich spokojny nie wymagający. Całe życie spędził w budzie na łańcuchu. Teraz też ma swoją budę, w której czuje się najlepiej, a łańcuch zamienił na 25 mtrowy kojec i 10 arowy wybieg . 

JAŃCIO.

  6 lat, rezydent, samiec alfa w stadzie. „Głowa rodziny”, której potrzebuje każda sfora. Jest mądry i wyrozumiały, ale jak trzeba to pokaże swoim kolegom kto tu rządzi i jak należy się zachowywać w Ośrodku. Pomocnik Eli i Mirona

Maurycy

12+, pies w typie husky/malamuta, rezydent. Mały mimo swoich gabarytów jest pacyfistą, nigdy nie zaczyna bójek, nie jest agresywny. Celem jego życia jest bieganie i głaskanie. Niesamowicie mądry i karny pies. 

Bartek

11+, ...i co tu o Bartoszu napisać ???? ....poprostu jest !!! Biudulek schorowany i troszkę za bardzo przytyty. Przyjaciel Jańcia i Maurycego - razem tworzą swoistą bandę, która w Ośrodku trzyma władzę :)

Donek,

16+, rezydent, mała parówka o krowiastym umaszczeniu. Niedowidzący dziadeczek z alergią skórną. Jego największą pasją jest leżenie na kanapie, jedzenie i „donkowe joggingi” czytaj leżenie na trawie. Z racji wieku nie ma szans na adopcję, pozostanie w Ośrodku do końca.

SZCZEPCIA

DZIKUS URATOWANY Z AUTOSTRADY A8 z okolic Kępna

CELINA

Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.

Felek

18+, rezydent. Psi dziadeczek o wielkiej urodzie, sarnich oczach i diabelskim charakterku. Ta ważąca 3-4 kilo kulka potrafi skakać z zębami, a w zasadzie ich resztkami, do psów wielkości owczarka… Taki już Felusia psi urok. Ma u nas miejsce na kanapie do końca swoich dni..

BRUTUS

Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.

Maciek

9+, pies, który trafił do Ośrodka po postrzale. Zwykły szaro-bury kundelek, do tego nie za młody. Choć wiemy, że to pies niezwykły z racji wieku i nienarzucającej się urody pewnie pozostanie w Ośrodku. Ma u nas zapewnione specjalne miejsce na kanapie i w naszych sercach.

Historia Maćka:  https://www.facebook.com/dtpsymirona/posts/765353280261691

Misio

13+ - Nasz ukochany ślepulek-śpioszek. Żył sobie w Dobroszycach. Tam miał swój dom i pana. Niestety ...panu się zmarło i Misio został sam ....karmiony przez sąsiadów żył w pustym domu. Przygarnęliśmy chłopaka, aby miał godną i bezpieczną starość. Misio ma swój własny, prywatny fotel, który uwielbia pasjami. W zasadzie schodzi z niego tylko jeść i załatwić swoje potrzeby. Miejsce na tym fotelu ma zapewnione do końca swoich dni. Zwykły szaro-bury kundelek, do tego nie za młody. Choć wiemy, że to pies niezwykły, z racji wieku i nienarzucającej się urody pewnie pozostanie w Ośrodku. Ma u nas zapewnione specjalne miejsce na kanapie i w naszych sercach.

Joszko

3 +, nasz ośrodkowy dzikus. Wraz z dwójką rodzeństwa został zabrany jako podrośnięty szczeniak ze spalonej piekarni w Wilczych. Od tego czau mieszka w Ośrodku, ale nijak nie może przekonać się do kontaktu z człowiekiem. Przychodzi tylko na karmienie (zachowując dystans) oraz w czasie burzy- wtedy potrafi nawet wejść do domu. Joszko ma swoją budę, ale często potrafi spać pod drzewami, czy na łące. Próbujemy go oswajać, ale to proces długi, bez gwarancji sukcesu. Czy się uda, czy też nie, Joszko będzie trwał u naszego boku dziki, albo trochę mniej.

Mariuszek

13+, staruteńki pies w typie owczarka niemieckiego. Przemiły i przeuroczy. Uwielbia kobiety, z wzajemnością ;). Mariuszek jeszcze nieśmiało wypatruje swojego domu i swojego kocyka, ale ma już coraz mniejszą nadzieję…

Jeżyk

4+, pies w typie sznaucera średniego, po wypadku komunikacyjnym, jego przyszłość była niepewna (paraliż). Dziś Jeżyk biega jak szalony, ale to nie koniec walki o to maleństwo. Jeżyk nie ma czucia w ogonie i wokoł niego przez co nie ma świadomości kiedy się załatwia... walczymy, aby ta sytuacja uległa zmianie. 

 

TOMASZEK

+7. Tomaszek przyjechał z Wojtyszek. Jest w 100% niewidomy, ale z jego codziennego zachowania trudno to wynioskować. To żywy dowód na to jak zwierzęta  potrafią doskonale radzić sobie z kalectwem jakie je dotknęło.
 

KRYSPIN

Gandalf przez nas nazwany ...Kryspin to nowy 15letni matuzalek przejęty z Trzebnicki Klub Psa. Dzięki Monice i Małgosi z TKP piesio po bardzo ciężkim życiu, przywiązaniu do drzewa w lesie i uratowaniu trafił do naszego Ośrodka. Tu wraz z innymi matuzalkami w spokoju, godności i komforcie będzie mógł dożyć swoich ostatnich dni. Kryspin był psem łańcuchowym dlatego teraz nie może ustać w jednym miejscu. Po przebudzeniu i zjedzeniu śniadanka zaczyna chodzić .....oczywiście ma do dyspozycji nowiusieńki duży wybieg z którego korzysta do woli. Po obiedzie i krótkim leżakowaniu zaczyna spacery popołudniowe ...i tak do wieczora :) Bardzo nas smuci to , że Kryspin źle czuje się w domu - woli życie w budzie obficie wyściełanej słomą i przestrzeń do ...chodzenia. Cieszy nas to, że ma naprawdę wilczy apetyt. Zjada wszystko w każdej ilości. Jesteśmy pewni , że przy takim apetycie jeszcze przed zimą nabierze odpowiedniej masy. Tu link do historii Kryspina :

  MAKSIU

 

  SAMSON

Jesteśmy na FACEBOOOKu

https://www.facebook.com/matuzalki
www.facebook.com/matuzalki

 Nasze życie przedmatuzalkowe :

DT PSY MIRONA <<klik>

=====================================
 

Matuzalki to organizacja NON-PROFIT

Nie mamy (jeszcze) statusu OPP więc nie możemyliczyć na Twój 1%.

Ale i tak możesz wesprzeć nasze zwierzaki !!!!

ING BANK ŚLĄSKI

57 1050 1575 1000 0090 3092 7736

Wpłaty spoza Polski

Kod SWIFT : INGBPLPW

===================================
 

 NASZYM OPIEKUNEM BEHAWIORALNYM JEST:

ELIZA POLKOWSKA

POSITIV DOG

 
===================================
 
 
Copyright ©2016 Fundacja Pomocy Zwierzętom MATUZALKI, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 183174
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem